A teraz coś o filmach…

Hejcia, kochane skrzaciki!

Pod poprzednim postem dostałam komentarz, że mam w następnym poście napisać coś o filmach lub serialach. No to się tutaj coś na ten temat rozpiszę.

Ogólnie teraz nie oglądam zbyt często telewizji, do kina też jakoś często nie chodzę, ale wcześniej coś tam oglądałam, czy to seriale czy premiery w kinach.

Do dzisiaj lubię najbardziej oglądać horrory lub (ha ha ha) bajki.

Horrory zaczęłam oglądać bodajże od 13 roku życia. Wiadomo, jest ten strach podczas oglądania ich, ale lubię ten dreszczyk emocji, lubię się po prostu bać. Najbardziej z wszystkich horrorów, które obejrzałam i polubiłam, jest “Annabell” i “Hostel”. Chciałabym teraz iść do kina na “Escape Room” albo obejrzeć “To”. Ludzie polecają te filmy, dają w internecie te 4 czy 5 gwiazdek za te filmy, więc why not?

Bajki to wiadomo, ogląda się od dziecka i kończy się oglądanie bajek w wieku 12-13 lat. No cóż… Ja do dzisiaj oglądam. Pamiętam, jak u siebie w pokoju miałam w sumie 2 półki bajek czy seriale animowane na płytach. Za dzieciaka z bajek (nie seriali animowanych) kochałam wręcz “Króla Lwa”, “Alladyna” i “Kubusia Puchatka”. Do dzisiaj jak mam czas to je oglądam. Z seriali animowanych najczęściej oglądałam “Wilka i Zająca” i “My Little Pony”. Do dzisiaj oglądam przygody kucyków na Minimini. Kocham bajki i jakoś nie wstydzę się tego. Niektóre bajki uczą i odwzorowują prawdziwe życie. Z bajek, które wyszły w ostatnich latach, to zakochałam się w “Trollach” i “Krainie Lodu”, kocham animacje Disney’a poprostu.

Jeśli chodzę o seriale, to… oglądam sporadycznie, lub w ogóle. Ostatnio z mamą zaczęłam oglądać “M jak miłość”, ale jakoś mnie to nie wciąga. Jestem niecierpliwa, i nie lubię czekać za czymś w następnym odcinku.

A wy, kochani? Macie jakieś swoje ulubione gatunki filmów? Lub macie swoje ulubione filmy czy bajki, które za każdym razem oglądacie z takim samym uwielbieniem?

Piszcie w komentarzach o swoich ulu bionych filmach i temat, który mam poruszyć jako następny.

A teraz muszę się z wami pożegnać, do następnego postu, narazie!

Muzycznie

Witam, siemanko skrzaciątka! Mamy już Nowy Rok, więc życzę wam szczęścia, pomyślności i spełnienia nawet tych najskrytszych marzeń.

Przejdźmy do tematu.

Dzisiaj chciałabym popisać o muzyce, której słucham.

Do pewnego momentu (bodajże 6 klasy podbazy) słuchałam tego, co mi w moje małe, odstające elfie uszka wpadło.

Zmiana otoczenia na gimbazę równała się z nowymi znajomościami i przy okazji zmienił mi się styl ubierania się i gatunku muzyki. Z słuchania wszystkiego co popadnie zmieniło się na rap, rock i metal. Zaczęło się od tego, że wszyscy jarali się jakimś raperem (z tego co pamiętam to był Peja) i stwierdziłam sobie, że posłucham sobie może mi się spodoba.

I mi się spodobało. Oprócz Peji zaczęłam jeszcze słuchać Chady czy Słonia. W późniejszym okresie zaczęłam również słuchać rocka czy metalu, najczęściej Queen lub Metallica.

Najczęściej słucham takiego rapu, który daje przekaz, lub przy którym trzeba się trochę zastanowić i pomyśleć. Jednymi z moich ulubionych raperów, których słucham to są: Słoń, Chada, Kali i Paluch. A z rocka czy metalu to: Queen, Metallica i Bon Jovi. Ostatnio też zaczęłam słuchać zagranicznego rapu np.: Eminem.

W następnym poście napiszę opinię o dzisiejszym rapie i co mi się w nim podoba, a co nie. Porównam również rap czy hip hop który był 10 czy 15 lat temu do tego dzisiejs zego.

A teraz podam 10 moich ulubionych piosenek:

  1. Słoń- Szczerze
  2. Queen- Bohemian Rhapsody
  3. Paluch- Gdybyś kiedyś
  4. Jeden Osiem L- Jak zapomnieć
  5. Metallica- The Unforgiven
  6. Reto- Edit
  7. Słoń- Ludzie
  8. Paluch- Brak tu miłości
  9. Kali- Panta Rhei
  10. Eminem- Till A Colapse

A wy, skrzaciki? Jakiej muzyki słuchacie? Odblokowałam możliwość dawania komentarzy pod postem więc śmiało piszcie i możecie również w komach dawać tytuły swoich ulubionych piosenek. Piszcie również, o czym chcielibyście abym napisała w następnym poście.

Ze skrzacim pozdrowieniem, rozstaje się z wami do następnego postu, papasie!